1 września 2012

✎ BACK TO SCHOOL ✄ - szkolny haul


Na youtube jest pełno filmików z serii back to school, które osobiscie są jedną z moich ulubionych serii. Ja już kanału na yt nie prowadzę i postanowiłam, że ściągnę tą serię\tag na bloga. Będzie kilka odzielnych postów, a zacznę od podstawy, czyli od wszelkich przyborów szkolnych.



Częśc z nich jest nowa, zakupiona w tym roku, a druga częśc jest z poprzedniego roku szkolnego.
Chcę Wam pokazac takie typowe "must have", które pomogą Wam w bardzo łatwy i przyjemny sposób zorganizowac i prowadzic szkolne życie.

Na pierwszy rzut idzie torebka. Swoją kupiłam w sklepie "świat torebek" za 89zł. Jest to typowy czarny klasyk, bardzo pojemny i poręczny. Na początku bardzo chciałam kupic torbe w kolorze camel lub jasny brąz, ale takiej, odpowiedniej nie znalazłam. Dlatego też postawiłam na czarną (przy codziennym używaniu do szkoły szybko się nie pobrudzi), klasyczną torbę. Na zdięciach poniżej widac po jej bokach ozdobne sznureczki, które ja obecnie zdjęłam, bo troszkę mnie denerwowały i ograniczały dostęp do środka torby. Teraz wyglądem przypomina trochę "shopper bag". Zobaczycie ją "odnowioną" w jakimś outficie szkolnym, który w pierwszych tygodniach szkoły się pojawi.
W środku ma przegródkę dzielącą torbę na pół, dzięki czemu będę mogła odzielic ksiązki od innych rzeczy typu kosmetyczka, parasol.


Następnie akcesoria "pomocnicze", czyli wszelkie spinacze, zszywacze, karteczki samoprzylepne, których ja używam do zaznaczania zadań domowych, białe karteczki biurowe, które są bardzo pomocne, kiedy muszę zapamiętac jakąś informację typu "oddaj Basi zeszyt" i taką karteczkę przyczepiam na tablicę korkową znajdującą się przy moim biurku.
Bardzo ważną i jakże podstawową sprawą są oczywiście ołówki, długopisy, gumki do mazania, zakreślacze (bardzo pomocne), pisaki, których osobiscie używam do tworzenia fiszek - bardzo ułatwiają naukę języków.

 
 
Jeżeli jestescie w liceum, to bez kalkulatora ani rusz!
 
 
okładki na zeszyty są dla mnie równie ważne, ponieważ wrzucając do torebki zeszyty i inne "pierdoły" jest bardzo duża szansa, że zeszyt ten nam się uszkodzi lub szybko ubrudzi, a chcąc lub nie chcąc zeszyty będą ze mną conajmniej przez pół roku(bo wcześniej czy później się skończą i trzeba będzie kupic nowe) a kto by chciał nosic taki ubabrany i pognieciony zeszyt?
 
Te okładki z lewej strony były bardzo tanie, są mało solidne, ale na jakis czas wytrzymają. Te z lewej są dużo lepsze, milsze w dotyki, bardziej trwałe i chyba na takie niedługo ubiorę zeszyty.
 

Segregatory ułatwią segregację wszelkich dodatkowych notatek i materiałów otrzymanych od nauczycieli w szkole. No a poza tym są bardzo ładną ozdobą pokoju.
Swoje zakupiłam w Tesco.

 
Zeszyty jak zeszyty. Wybierając swoje zeszyty postawiłam na to żeby były kolorowe i wesołe, bo w końcu spędzają ze mną w szkole 8-9h i jeżeli w jakikolwiek sposób mogą mi poprawic humor i samopoczucie, to niech poprawiają.

Teczki i skoroszyty na dokumenty, zadania domowe, materiały od nauczycieli - a wszystko po to by byc dokładnie zorganizowanym i móc zawsze wszystko znalezc.
 


Ryza papierów kancelaryjnych w kratkę A4. Bardzo przydatna rzecz. U mnie w szkole na takich dużych kartkach musimy pisac sprawdziany z matematyki, a w domu hurtowo używam takich do robienia notatek.

 
A teraz rzecz dla mnie NAJWAŻNIEJSZA. Kalendarz. Bez niego czuję się jak bez ręki. Dzięki niemu mogę tak naprawdę się zorganizowac, byc przygotowana zawsze i wszędzie. Zapisuję w nim wszystko: wszelkie spotkania, sprawdziany, urodziny znajomych, rzeczy do zrobienia, do zapamiętania.
 
Mój kalendarz jest ze sklepu Poundland, czyli "wszystko za 1£". Moja przyjaciółka mieszkająca w Anglii mi go przysłała, ponieważ ją o to poprosiłam. Dlaczego? Bo pewnie teraz sobie myślicie "jakby w Polsce było mało kalendarzy". Nie jest ich mało, tego nie powiedziałam. Nie mogłam jednak znalezc idealnego dla siebie, a małe wymagania co do tego mam. Takim głównym jednak jest to, że otwierając kalendarz na dwóch sąsiadujących stronach musi byc widac cały tydzień, żebym już myślała "na przód" co mam do zrobienia itd i żebym mogła sobie rozplanowac czas w skali tygodnia. Ten kalendarz to ma i ma również dużo miejsca do zapisania. Jest idealny!
 

 
 
 
 No i na ostatni rzut piórnik. Wybierając swój zależało mi na tym, żeby był do niego duży "dostęp" tzn żeby po otwarciu móc swobodnie zobaczyc co jest w środku i włożyc tam rękę, a tak jak niektóre, że ledwo włożymy tam dwa palce, a weź tu jeszcze coś wyciągnij, haha, mission impossible
 

 

Kilka długopisów i ołówków (bo zawsze jakaś zagubiona duszyczka w klasie swojego zapomni), gumka do mazania, ostrzynka, wkłady do ołówka mechanicznego, linijka, norzyczki, klej(nie ma na zdj) zakreślacze i obowiązkowo!!! balsam do ust!!!

Jak wasze przygotowania do pierwszego dnia szkoły?

 
 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz i opinię - są dla mnie naprawdę cenne.